Dobrych kilka dni temu dostałem propozycje naprawy dekodera jak w tytule. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że dekoder nie zepsuł się sam z siebie. Niestety moja ciotka położyła sobie na nim zbiorniczek z wodą do żelazka. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach woda wylała się na dekoder podczas gdy biedaczek był w stanie czuwania. Pogrom w środku był niesamowity co obrazują poniższe zdjęcia z serii znajdź różnicę na obrazkach:
Przejrzałem zasoby internetu w celu znalezienia schematu, ale bezskutecznie, ponieważ nie ma go dostępnego. Obejrzałam dokładnie dekoder i prócz tego układu TOP245PN, zauważyłem na spodniej stronie płytki rezystor SMD, który podobnie jak układ padł ofiarą tej powodzi. Co najciekawsze nie jestem w stanie go zmierzyć, bo się spalił, nic na nim nie ma napisanego, nie mam schematu. Typowa beznadziejna sytuacja, ale i z niej znalazłem wyjście. Kupiłem póki co na serwisie aukcyjnym drugi taki sam sprawny dekoder. Później dopiero doczytałem, że Cyfrowy Polsat paruje karty i dekodery. Mam jednak cichą nadzieję, że uda mi się przenieść sam moduł karty z jednego odbiornika do drugiego i wszystko będzie działać. Jeśli to mi się nie uda będę mozolnie mierzył jeden jak i drugi dekoder i wymieniał uszkodzone elementy. Docelowo zamierzam doprowadzić do uruchomienia obydwu dekoderów, jeden będę miał u siebie na pamiątkę tej całej sytuacji, a w razie jej powtórki w sprawny sposób zreanimuję uszkodzoną jednostkę.Cały czas zdaję sobie sprawę z faktu, że Echostar DSB 717 jest bardzo słabą konstrukcją, jednakże ciotka opłaciła abonament do końca roku i stąd moja próba ratowania tego dekodera. Kupno całkowicie innego wiąże się z o wiele większymi kosztami niż ta dłubanina w której wystarczy odrobina szczęścia i problem będę miał z głowy.
0 komentarze:
Prześlij komentarz